• Mandragora wie jak sprzedać ten sam produkt dwa razy. Najpierw wydała świetny komiks "48 stron", a teraz dorzuciła tytułową historię i pchnęła to samo jeszcze raz. Niby niewiele osób by się skusiło jeszcze raz wydać niemałe pieniądze (ale jedna osoba na pewno -Psor), gdyby nie jeden szczegół. Komiks jest w serii limitowanej, co od razu zmusi potencjalnych kolekcjonerów do zakupu.
    Tytułowa historia opowiada o tym jak kosmiczny łowca głów przybywa do Warszawy i szuka najsilniejszego przeciwnika do walki.

    Oczywiście Warszawa i Polska, to co innego, niż komiksowy odpowiednik Stanów. W swojskiej scenerii rozpoczyna się brutalna walka (robienie pokrzyw i plaskacze -P.). Totalne jaja z kultowej postaci Predatora w zasadzie to preludium do komiksu właściwego, czyli "48 stron".
    Parodia goni parodię, jaja jak (czerwone i czarne) berety i wszechobecna głupawka spowodowała, że kilka razy oplułem ze śmiechu ten komiks. Kto zobaczył zdjęcie polskiej reprezentacji piłki nożnej, wie o czym mówię. Styl humoru przypomina dowcipy filmowe pokroju "Nagiej broni" i żonglerkę słown¹ a'la Baranowski.
    Lubię komiksy Piątkowskiego i Adlera, kiedyś specjalnie znosiłem do domu różne "Resety", aby czytać przygody Górsky'ego i Butcha, teraz mam ich albumy i mogę nawet wybaczyć dla Mandragory taki komercyjny zabieg. No i "amerykańskie" wydania ("G vs P" odbiega od niego) komiksów, nie rozklejają się tak szybko, jak np. "Powrót mrocznego rycerza" z Egmontu.

    nico
    autorzy R.H. Adler T. Piątkowski
    wydawca Mandragora 2002 cena 18,90

    Dodał: